//////

Wyobraźmy sobie, że nieprzyjemne, smutne, onieśmielające uczucia siedzą jak małe demony w piwnicy naszej duszy, wtrącone do lochów podświadomości. Im więcej jest tych demonów, tym grubsze mury są potrzebne, aby je zatrzymać; i tym bardziej się obawiamy, że tak duża ich liczba zdoła pokonać wzniesione barykady. Czasem pojedynczym demonom udaje się uciec z tych lochów i usamodzielnić się, co jest widoczne wtedy, gdy na przykład w określonych sytuacjach reagujemy inaczej niż byśmy chcieli. W takim momencie nie jesteśmy w stanie kontrolować naszych demonów. Jedna z powszechnych recept na wizytę takiego nieproszonego gościa zaleca, by bardzo szybko pomyśleć o czymś miłym i pięknym, aby pozbyć się nieprzyjemnych uczuć i myśli. Taka strategia jest jak najbardziej zdrowa i potrzebna, zarówno dorosłym, jak i dzieciom.

Leave a Reply