//////

Oczekiwana wdzięczność za wszystko to, „co dla ciebie zrobiłam”, jest odbierana jako rachunek, który utrudnia zaakceptowanie „dobrych uczynków”, ponieważ dzieci – jak również i dorośli – odczuwają, że w tej sprawie jest jakiś podstęp. Prawdziwą wdzięczność dziecko okazuje wtedy, gdy może przekazywać wolną od wszelkich wartości miłość. A taka miłość rodziców w stosunku do ich dzieci wyraża się – co już wielokrotnie podkreśliłam – w stworzeniu dziecku możliwości uniezależnienia i usamodzielnienia się. Przyczynę cierpień dziecka stanowi często związek z poświęcającą się matką, jak i poświęcającym się ojcem, którzy przecież wszystko robią z miłości i chcą tylko dobra swojego dziecka, „zapominając” przy tym o własnych pragnieniach. Dzieci takich rodziców nie mogą oderwać się z radością i swobodą od swoich rodziców. Czują się w swoim wnętrzu pęknięte, targane sprzecznością między własnym rozwojem, wymuszoną zależnością i pełnym wdzięczności przywiązaniem. Odczuwają powstającą pustkę we wnętrzu matki, która oddała im wszystko. Jak dziecko może się nauczyć być szczęśliwe, skoro nie potrafią tego jego kochani rodzice?

Leave a Reply