//////

Matka Aleksandra nie miała odwagi szczerze porozmawiać ze swoim drugim mężem i stanąć po stronie syna. Obawiała się, że podobnie jak pierwszy mąż, ten ponownie jąopuści. Dlatego też rozpieszczała syna pod nieobecność ojczyma. Kiedy ten jednak pojawiał się w domu odsyłała chłopca do jego pokoju, z którego nie wolno mu było wychodzić przez cały czas obecności jej męża. Aleksander nie mógł już dłużej znieść tej tragicznej sytuacji. Często myślał o samobójstwie. Nie chciał jednak krzywdzić swojej matki, ponieważ wtedy czyniłaby ona sobie gorzkie wyrzuty. Dlatego jego obolała dusza sięgnęła po pomoc symptomu „anoreksja”. Teraz nie musiał już odczuwać swoich kłopotów, czuł się pozornie zupełnie niezależny świadomie nie miał żadnych potrzeb, a więc również nie pragnął, by ojczym zaakceptował go i pokochał, a matka chroniła i broniła.
Tym samym, w sposób pośredni, popełnił on samobójstwo. Jednakże zdrowa jego strona zwracała uwagę na problemy, nie okazując w stosunku do rodziców „złości”, to znaczy agresji. Wściekłość i rozczarowanie, które odczuwał do swoich rodziców, ze strachu przed tym, że zostanie zupełnie opuszczony i odrzucony, skierował nie przeciwko nim, lecz w formie autoagresji przeciwko sobie samemu.

Leave a Reply