//////

Stał się dla chłopca niemożliwym do rozwiązania problemem, jego dusza znalazła wyjście – może nawet chore – z tej nieznośnej sytuacji. Przy mimowolnym wydalaniu kału Sebastian mógł nie kontrolować się, ponieważ nie miał jeszcze wpływu ani na mięśnie zwieracza, ani na sam ten akt. Jednocześnie pokazywał on swojemu ojcu w sposób pośredni, że coś mu „śmierdziało”! Swoim postępowaniem sprawiał, że ojciec czuł się bezradny, to znaczy zmuszał go do ukrywanego od dawna uczucia, a jednocześnie szukał dostępu do utajonych łez w duszy ojca. Ponieważ Sebastianowi nie wolno było przeżywać tego w sposób otwarty i spontaniczny, jego płacząca i zraniona dusza musiała poszukać tego chorego, ale jakże „skutecznego” rozwiązania, aby znaleźć ujście dla swojego cierpienia.

Leave a Reply