//////

Niektórzy już jako dorośli, są lękliwi, przesadnie starają się przystosować do swojego otoczenia i wciąż występują w roli „uniżonego sługi”. Człowiek, którego dusza została w dzieciństwie potrzaskana, również w życiu dorosłym podporządkowuje się pragnieniom innych ludzi lub też zaczyna poważnie chorować. W Niemczech zwłaszcza mogliśmy doświadczyć tego, jak ludzie wychowani do poddaństwa i posłuszeństwa z łatwością służą każdej politycznej fanatyczno-ideologicznej samowoli. W autorytatywnych formach zarządzania państwem ten styl wychowania wciąż jeszcze cieszy się ogromną popularnością, ponieważ samodzielni obywatele nie są gotowi do ślepego posłuszeństwa w takim samym stopniu, jak trzymani w ryzach dowódcy żołnierze. Czy dlatego więc trzeba dzieciom na wszystko pozwalać?

Leave a Reply