//////

W swojej bezradności rodzice szukają pomocy i wskazówek w poradnikach. Rynek księgarski pełen jest książek, w których dokładnie opisano, jakie dziecko ma być i co powinno potrafić w określonym momencie swojego życia. Książki te mogą rzeczywiście być pomocą, jeśli ich treść potraktujemy jedynie jako propozycje. Jednak wielokrotnie słyszałam od rodziców, że te instrukcje stanowiły dla nich zbyt wygórowane wymagania, w obliczu których czuli się jeszcze bardziej niepewni, zagubieni i narażeni na przesadną presję z zewnątrz, bowiem nie byli w stanie sprostać zamieszczonym wyobrażeniom o idealnym wychowaniu. Któż może być wciąż cierpliwy i z niesłabnącą uwagą wysłuchiwać swoich dzieci? Komu udaje się uniknąć zdenerwowania? Kto nie zauważa, że znowu zrobił coś „nie tak, jak trzeba”, co – po lekturze jednego z takich poradników – prowadzi do poczucia winy i wyrzutów sumienia, że nie sprawdziliśmy się jako „dobrzy” rodzice.

Leave a Reply