//////

Przyczyna tkwi często w przesadnej postawie ofiarności rodziców. Jak czulibyście się Państwo jako dorośli, gdyby najlepsza przyjaciółka, najlepszy przyjaciel, partner, czy partnerka wciąż poświęcali się dla Państwa? Gdyby spełniali każde życzenie, natychmiast po jego wypowiedzeniu?
Większość ludzi ogarnęłoby z pewnością tak ciężkie i obciążające poczucie winy, że odsunęliby się „niewdzięcznie” od zbyt szlachetnych ofiarodawców. Nasze dzieci nie mogą się jednak odsunąć; mogą jedynie na swój sposób protestować przeciwko przesadnej szlachetności i ofiarności, aby odciążyć się od własnego poczucia winy. Proszę pomyśleć, jak dziecku przy pozornie tylko „kochanej i kochającej” matce – musi być trudno reprezentować własne interesy i być w zdrowym stopniu egoistycznym. Czuje się ono złe, niewarte miłości i niewdzięczne. Doświadcza tego, że miłość polega na rezygnowaniu z własnego szczęścia na rzecz innych. Czy można to uznać za pożądane doświadczenie? Z pewnością nie, ponieważ w ten sposób miłość staje się ciężarem, który ogranicza i blokuje własny rozwój, zamiast go wspierać.

Leave a Reply