//////

Jeżeli w naszym związku z dzieckiem koncentrujemy się głównie na tym, czego inni od nas oczekują albo czego naszym zdaniem mogliby oczekiwać, wtedy może to oznaczać, że dziecko nie postrzega swojej matki jako żywego partnera, lecz jako instytucję, której egzystencja zależy od innych osób. Dziecko nie jest wtedy związane z matką, lecz z abstrakcyjnymi wartościami; siłą rzeczy kieruje się tym, co „należy” robić, a czego nie należy. Ale tęskni ono jednocześnie za taką matką, którą mogłoby postrzegać jako żywą osobę, która się cieszy, denerwuje, raz jest cierpliwa, raz pełna złości, w dobrym humorze lub smutna, która dysponuje sama szeroką gamą różnorodnych uczuć i żyje w harmonii ze swoim wnętrzem. Taka matka jest w stanie odpowiednio reagować na zmienne nastroje dziecka – już nawet niemowlęcia – dzięki różnorodności swojego wnętrza. Nie będzie się ona obawiać niekontrolowanej żywotności i bezpośredniości swojego dziecka oraz pozwoli mu na swobodny rozwój osobowości.

Leave a Reply