//////

Są na świecie tacy ludzie, którzy sklep plastyczny podobnie jak galerie omijają szerokim łukiem, gdyż rzeczy tam się znajdujące wcale ich nie interesują. Nie interesuje ich decoupage ani amatorskie malowidła. Oni muszą mieć coś, czego pozazdrości im zwykły „szary” człowiek. Udają się w tym celu na giełdy dzieł sztuki, aby móc licytować dzieła największych światowych artystów. Są w stanie wydać na to miliony dolarów, tylko po to, aby pokazać jak są obrzydliwie bogaci. Wielu ludzi nie rozumie, jak można dać tyle pieniędzy za kawałek materiału z kilkoma plamami farby albo oleju. Owszem znajdą się wśród bogaczy miłośnicy sztuki, którzy za jakieś kultowe dzieła albo choćby za znane nazwisko artysty mogą doprowadzić Siudo bankructwa. Znajdą się też tacy co kupują dzieło, licząc na zwielokrotnienie jego wartości w przyszłości. Ciężko jest jednak odróżnić fana sztuki od zwykłego snoba czy inwestora liczącego na zyski w przyszłości. Aby się przekonać o trudności tego zadania wystarczy wybrać się na giełdę arcydzieł i zobaczyć to na własne oko.

Leave a Reply