zzj

Każdy, kto wychował się w rodzinie, w której rodzice uchylali się od swoich obowiązków niedostatecznie otaczali dzieci miłością, każdy taki człowiek cierpi iowodu urazów, jakie wyniósł z dzieciństwa. Osoba ta zdążyła już przez a przyzwyczaić się do problemowej sytuacji, wypracować własny sposób przetrwanie. Z drugiej zaś strony, dziecko, które otaczane było przez iziców miłością, które doświadczało ich fizycznej i emocjonalnej obecno- i normalnego porozumienia, znajdzie wokół siebie tyle miłości i życz- rości, która pomoże zaleczyć większość doznanych urazów, tak że ¡naruszone pozostanie samo wnętrze. Osoba taka z pewnością nauczyła , jak radzić sobie z bólem w naturalny, zdrowy sposób w chwili, gdy jest doświadczany, a zaleczenie następuje spontanicznie i naturalnie. Bowiem nawarstwiające się doświadczenie tłumionego bólu sprawia, że trzeba iekać się do rozmaitych sposobów na przetrwanie i uruchamiać mechanizmy obronne.

resizeCrop

Która jest żoną biskupa Liverpoolu, w swojej książce „An Aspect of Fear” (Przejaw strachu) opisuje taki właśnie mechanizm obronny, który zaczyna działać w sytuacji zagrożenia. „Doświadczenie straty sprawia ból, więc bronimy się przed nim budując zaporę przed sem, który spada na nasze zmysły lub dało, na żyde nasze i naszych skich. Obawiamy się utrarić nawet najmniejszą część z tego, co mamy; mimy się przed zranieniem. Zamiast całą naszą energię poświędć na to, żyć pełniej, zużywamy ją na to, aby przetrwać, zaczynamy myśleć jak eszkaniec oblężonego grodu, który spodziewa się ataku w każdej wili”. Bryce Courtenay napisał zajmującą powieść „The Power of One” rewnętrzna moc człowieka). Przedstawia w niej historię żyda angiel- ego chłopca imieniem Peekay, który wychowywał się w Południowej ryce. W wieku piędu lat chłopca zabierają od ukochanej niani i umiesz- iją w intemade, który przypomina świat dikensowski, panuje w nim nosfera brutalnośd. Od najmłodszych mieszkańców tego miejsca chłop- dzieli różnica wieku dwóch lat, na domiar złego jest jedynym dzieckiem iwiącym po angielsku. Jakoś udaje mu się przetrwać sytuacje, kiedy utalnie odnoszą się do niego pozostałe dzied pod wodzą ich awantur- :zego opiekuna, któremu nadają przydomek „the Judge” (Sędzia), iłopiec przetrwał dzięki swoim psychicznym mechanizmom obronnym. Pod koniec powieśd dorosły już Peekay wspominając, jak bronił się zed nieprzyjazną atmosferą internatu, swój mechanizm obronny określa co „kamuflaż” albo „zewnętrzną powłokę”.

images

Wspólnym doświadczeniem nas wszystkich jest to, że przychodzimy na riat nieprzyjazny i niedoskonały jako małe, bezbronne dzieci. Wszyscy idzimy się z naturalną skłonnością do grzechu. Mimo to dziedziczymy po idzicach określone tendencje osobowościowe i charakterystyczne cechy, niepowtarzalna osobowość każdego z nas sprawia, że nie sposób znaleźć rugiej identycznej osoby.Nie sposób również, nawet, gdy ma się najlepsze chęci, uchronić dziecka •zed czekającymi je w życiu frustracją i rozczarowaniem. Niebawem nowo irodzone dziecko poddane zostanie doświadczeniu bólu. Być może dla go jeszcze bardzo wrażliwych uczuć poważnym doświadczeniem od- ucenia będzie to, że przez dłuższy czas zostanie pozostawione samo, aczące. Może ten czas będzie dla niego zbyt długi do zniesienia. Może atka niewystarczająco czule wyraża swą miłość, a dziecko ciągle głodne st jej dotyku. Może cierpi z powodu ojca, który jest przemęczony nękany przez depresję. Może nieodpowiedzialni rodzice nie karmią decka. W taki, czy inny sposób mały człowiek odczuwa ból, dlatego że go potrzeby są niezaspokojone lub zaspokojone są tylko częściowo, ierpienie mogą też powodować w sensie fizycznym brutalni rodzice.

Ale w jej rezultacie odkryła, iż ma swoje własne pragnienia. Były one tak głęboko ukryte, że nie mogła świadomie znaleźć do nich dostępu. Jej dusza zamroziła dziecięcą aktywność i niezwykle zindywidualizowaną kreatywność w wielu nie wylanych łzach. Im bardziej jednak mogły „odtajać” jej wewnętrzne potrzeby, tym silniej odkrywała swoje zamiłowania i uzdolnienia malarskie. A córka ujawniła nagle prawdziwy zachwyt muzyką.
Sabina wyczuwała podświadomy smutek matki i naturalnie cierpiała z tego powodu, że matka starała się wtłoczyć ją w podobny pancerz. Ponieważ za murem jej przesadnego dopasowania kryła się podobnie uzdolniona dziewczynka, która pod wpływem tego konfliktu cierpiała tak samo jak jej matka. Dopiero jąkanie się dziewczynki zwróciło uwagę obu na ich ukryte, wewnętrzne bogactwo. Matka i córka cieszą się obecnie – uwolnione od swoich wewnętrznych pancerzy – że mogą wspólnie realizować swoje zainteresowania i rozwijać talenty.

Przyczyna tkwi często w przesadnej postawie ofiarności rodziców. Jak czulibyście się Państwo jako dorośli, gdyby najlepsza przyjaciółka, najlepszy przyjaciel, partner, czy partnerka wciąż poświęcali się dla Państwa? Gdyby spełniali każde życzenie, natychmiast po jego wypowiedzeniu?
Większość ludzi ogarnęłoby z pewnością tak ciężkie i obciążające poczucie winy, że odsunęliby się „niewdzięcznie” od zbyt szlachetnych ofiarodawców. Nasze dzieci nie mogą się jednak odsunąć; mogą jedynie na swój sposób protestować przeciwko przesadnej szlachetności i ofiarności, aby odciążyć się od własnego poczucia winy. Proszę pomyśleć, jak dziecku przy pozornie tylko „kochanej i kochającej” matce – musi być trudno reprezentować własne interesy i być w zdrowym stopniu egoistycznym. Czuje się ono złe, niewarte miłości i niewdzięczne. Doświadcza tego, że miłość polega na rezygnowaniu z własnego szczęścia na rzecz innych. Czy można to uznać za pożądane doświadczenie? Z pewnością nie, ponieważ w ten sposób miłość staje się ciężarem, który ogranicza i blokuje własny rozwój, zamiast go wspierać.

Tak się akurat zdarza, że tylko wybrane osoby mogą szybować w przestrzeni, nawet to i dobrze. Mając na uwadze edukację według pilota możemy dowiedzieć się na czym polega podejście do zawodu. Z raportu naukowców Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej oraz Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzono badania specjalne dotyczące opinii do latania. Okazuje się, iż piloci często mają dezorientację przestrzenną, nie zawsze wiedzą jak poradzić sobie z odnalezieniem kierunku geograficznego dlatego nie latają sami a z reguły w duecie innego pilota. Utrudnieniem bywają gęste chmury oraz skośne duże powierzchnie terenu. Wszyscy badani piloci zmieniają kursy lotu jeśli podczas lotu widzą złudzenie fałszywego horyzontu. Tak zdradzają kierownicy badań. Edukacja według pilotów również głosi, iż orientacja przestrzenna bywa często zagrożona, co spowalnia aktywność realizowanych czynności w powietrzu. Błędy pilotów nawet tych najlepszych opierają się na błędach percepcyjnych, dezorientacji oraz braku odpowiedzi na to co gdzie się znajduje.

Najczęściej poprzez sztukę możemy wiele dowiedzieć się na temat zaistniałych emocji, które towarzyszyły twórcy podczas malowania danego obrazu. Sztuka jako nauka jest naprawdę ciekawa i intrygująca. Kiedy czytamy obraz dzieło malarza, wtedy wyzwalają się w nas konkretne emocje, gdzie każdy odbiorca może zupełnie inną czerpać z tego wiedzę niż my. W końcu sztuka na tym polega, iż malarz tworzy obraz tak, aby na pierwsze jemu przyjrzenie było wiele niedomówień, znaków zapytania. Wiedza tutaj czasem nie jest możliwa do uzyskania, obraz często jest nie do odgadnięcia, a jedynie są dopuszczalne podejrzenia dlaczego dzieła artysty wyzwalały emocje zła u odbiorców. Dlatego też niejeden twórca pozostawił po sobie dzieła, aby wiecznie zadziwiały, i wzbudzały w nas pytania tj. np. dlaczego malarz używał takich a nie innych kolorów, dlaczego technika dadaistyczna itp. w większości polegamy na badaczach dzieł sztuki, dzięki którym możemy dowiedzieć się kilku celnych przypuszczeń jako odpowiedzi na powyższe pytania.

Studenci pierwszego stopnia nieraz prezentują swoje prace, w danej dziedzinie, które podlegają ocenie. Studenci pedagogiki baletowej przygotowują choreografie na przedmiot kompozycji tańca. Celem spektaklu licencjackiego tej nauce jest praca każdego z osobna, jednak wszystko jest spojone, co też poruszy emocje odbiorców. Nauka pedagogiki baletowej składa się z egzaminów, gdzie studenci poprzez choreografię tańczą, w tym układają ją dla siebie albo na kogoś. Zajęcia takie kończące się egzaminami, dlatego też jak w każdej nauce trzeba znać podstawowe zasady podejścia do zadań. Dzięki edukacji trzyletniej można wiele zaczerpnąć informacji, poniekąd wypracowanych przez samego siebie. Każdy student ma na przygotowanie cały trzeci rok, kiedy jednocześnie pobiera zajęcia oparte na ćwiczeniach na sali bądź scenie. Zwykle taka choreografia będąca wymogiem zdobycia licencjatu, odbywa się na podstawie prezentacji śpiewu i tańca, podczas czego towarzyszy odpowiednio dobrana muzyka. Studenci zainspirowani teksty utworów sławnych artystów, ubierają się np. w starodawne kreacje klasyczne.

Tulipan dla każdego jest bardzo wdzięcznym kwiatem i symbolem wielu zjawisk. W Holandii jest sprzedawany hurtowo ze względu na masową uprawę i zyski czerpane z jego hodowli. W Polsce coraz częściej możemy spotkać go w ogrodach. Dzieje się tak, ponieważ nie jest trudno go wyhodować. Nie jest to kwiat wymagający. Tulipan jest rośliną cebulową, która rośnie przez kilka lat z jednej sadzonki. Kiedy już zakwitnie, cieszy nas swoim widokiem przez kilkanaście dni. Przede wszystkim są to rośliny, które potrzebują bardzo dużo światła, dlatego sadzenie ich w cieniu jest bardzo złym wyborem. Ich wzrost i piękno gwarantuje ciepło i światło słoneczne. Rośnie on praktycznie na każdej glebie, jednak najlepsze warunki dla niego to gleby piaszczyste z domieszką gliny. Często ludzie myślą, że należy je szadzić wiosną, jednak najlepszą na to porą jest jesień np. wrzesień. Zimą nie wolno ich wykopywać, choć najlepiej odkryć, aby cebulki nie zmarzły. Tak wyhodowane tulipany gwarantują nie bukietów tylko piękno ogrodu, ale również mogą być stosowane do bukietów własnej roboty. Dzisiaj możemy spotkać dziesiątki rodzajów tulipana, gdyż ludzie skrzyżowali ze sobą wiele odmian. Dzięki temu istnieje różnorodność kolorów, z czego podstawowe to czerwony oraz żółty. Jednak istnieją też kolory mieszane.

Znajomość języków obcych jest dziś niemal podstawą funkcjonowania we współczesnym świecie. Badania nowoczesnej psychologii nad rozwojem dziecka wykazują, że już najmłodsze pociechy mają zdolność przyswajania obcej mowy. Zdolność ta jest nawet, według niektórych naukowców, większa niż u osoby dorosłej. Poznawanie obcego świata i oswajanie go jest bardzo ważną kwestią w rozwoju i edukacji każdego dziecka. Dzięki nowoczesnym metodom języka obcego mogą uczyć się już dzieci, które dopiero co skończyły trzeci miesiąc życia. Do tego typu nauki niezbędny jest oczywiście rodzic. Językowa edukacja niemowlaka polega na zwiększeniu umiejętności poznawczych i koordynacji ruchowej poprzez różne zabawy z rodzicem. Taka nauka buduje też mocna więź dziecka z rodzicem i wpływa na odpowiedni rozwój świata jego emocji. Ze względu na to, że małe dzieci mają jeszcze ograniczone zdolności językowe, nauka języka polega na powtarzaniu pewnych zajęć, które dziecko zapamięta. Cała edukacja opiera się przede wszystkim na dobrej zabawie i przyjemności malucha. Dzięki nauce języka od najmłodszych lat dziecko nie ma problemów z edukacją szkolną, potrafi skupić się na danym przedmiocie, posiada lepszą zdolność zapamiętywania. Jest to też świetna zabawa dla samego rodzic który być może ma okazję także nauczyć się czegoś nowego razem ze swoją pociechą.

635282449465143865

Rozmawiałam z osobą, która wolała raczej życie w samotności, niż ryzyko zaufania komukolwiek. Obawiała się, że jeśli kogoś obdarzy zaufaniem, nieuchronnie spowoduje to jej cierpienie. „Kiedy okaże się, że ich potrzebuję, wtedy nie będzie nikogo – mówiła. – Obawiam się rozczarowania”. Takimi właśnie słowami osoba ta starała się zapanować nad swoimi wewnętrznymi potrzebami. Grożące jej – jak twierdziła – rozczarowanie mogłoby jedynie rozniecić ból serca, które już było w stanie rozdarcia. Formą zatem obrony, którą przyjęła było zupełne unikanie sytuacji, z którymi wiązało się ryzyko ponownego zranienia. Ze złością reagowała na każdą próbę zbliżenia się do niej. Skutkiem była jej izolacja i samotność. Mechanizm taki działał w psychice tej osoby bardzo długo, stał się nawykiem, pewnym sposobem na życie, który jej samej wydawał się całkiem rozumowo uzasadniony. W końcu żadne dziecko raz sparzywszy sobie rękę w ogniu nie włoży po raz drugi palców w płomienie.

9a198eac3b8797ea80498f670529bd1a

Podenerwowana młoda dziewczyna siedziała w naszym pokoju gościnom. Wiedziałam, co powie, już zanim otworzyła usta. Przez całe miesiące, edy spotykałam ją podczas nabożeństw w naszym kościele, obserwowani jej rosnące zażenowanie. W 1981 roku w naszej wspólnocie miało iejsce inspirowane przez Ducha Świętego odrodzenie. Wiele osób przyję- ten fakt z zadowoleniem, byli jednak również tacy, którzy w nowych colicznościach czuli się bardzo nieswojo, którzy woleliby, żeby nabożeńwa powróciły do dawnej formy, w której czuli się bezpiecznie, kiedy dało ę przewidzieć bieg wypadków. Do nich należała Jean, która właśnie do is przyszła. Mówiła, że kiedy Bóg z mocą objawiał swoje działanie pośród gromadzonych osób, pospiesznie wychodziła z kościoła. Miała wrażenie, i zaczyna się dusić i po prostu musiała uciekać. Po pewnym czasie jednak, edy przemiany w życiu uczestników tych spotkań przekonały ją o fak- cznej interwencji Pana Boga, zapragnęła sama uczestniczyć w tych wydarzeniach.

images (1)

Sprawiają one, że „wtrącone do lochów naszej duszy demony” ponownie ożywają. Jeśli nie jesteśmy gotowi rozpoznać w nich naszych własnych straszydeł, a zamiast tego będziemy je zwalczać w naszych dzieciach, wtedy ich dusza będzie cierpieć, a my w nich, i z nimi. Jedna z moich małych pacjentek wyraziła to uczucie na obrazku: namalowała siebie samą siedzącą w klatce, do której klucz leżał na zewnątrz, poza zasięgiem jej dłoni. Pokazała ona w ten sposób, że jej rodzice nie byli gotowi szukać zagubionego klucza albo przyjąć pomocy w tych poszukiwaniach. Jako dorośli mamy wiele możliwości i o wiele więcej siły, by zaleczyć nasze rany i pożegnać się z naszymi dziecięcymi oczekiwaniami. Nasi rodzice, od których jako dzieci oczekiwaliśmy „idealnej” miłości, jakiej wciąż jeszcze pragniemy, mogąujawnić się nam jako osoby, które w swoim życiu musiały walczyć ze łzami swej duszy, i dlatego dali nam tyle miłości, ile potrafili. Nie ponoszą za to winy, tak samo jak my, jako rodzice, nie jesteśmy temu winni. Jeśli pojednamy się z naszymi rodzicami, wówczas sami staniemy się matkami i ojcami, którzy są świadomi zarówno swoich słabości, jak i siły. W ten sposób stajemy się „najlepszymi rodzicami na świecie”.

l_1353929a97bff9a0bd5a0453e6371ed7ddc

Jeśli jednak rodzice przeoczą te znaki, albo nie potrafią ich jeszcze zrozumieć, powinni dobrze zapamiętać, że wszystkie choroby służą temu, by zmienić związek rodziców – są one wyrazem ostatniego krzyku rozpaczy o zrozumienie. Są oznaką tego, że dziecko przeżywa zbyt poważny konflikt między własnymi uczuciami, pragnieniami i lękami oraz tymi u jego rodziców. Oni bowiem utracili już swoje pierwotnie żywe uczucia i dlatego też zastygli nieruchomo w swoim wnętrzu, co uniemożliwia im otwarty dostęp do duszy ich dziecka, ponieważ prowadzi on poprzez własną duszę, a droga do niej jest u nich zablokowana. Jak mogliśmy się przekonać, przyczyny ukrytych łez duszy dziecka tkwią – uwzględniając różnorodność wszystkich przypadków – w dziecięcym przeżywaniu utraconej lub wytęsknionej miłości. Ból i smutek, podobnie jak i tęsknota za tą wszechogarniającą, „idealną” miłością, zostały stłumione i ukryte w tajemnych komnatach podświadomości.

avatar_1919_page

Każdy z nas ma swoją własną historię życia i przekazuje ją dalej w mniejszym lub większym stopniu. Nikt nie może być perfekcyjny, co nie byłoby również pożądane. Cierpienia, jakich rodzice przysparzają wciąż swoim dzieciom, są w zasadzie nie do uniknięcia; nie przyczynią się do duchowych chorób dzieci, jeśli tylko uważnie wysłuchamy ich protestu. Wszystkie te częściowo bardzo poważne choroby duszy mają swój początek i pierwsze sygnały. Dzieci zawsze próbują wyrazić swoje uczucia najpierw w sposób bezpośredni. Dopiero wtedy, gdy wielokrotnie doświadczają, że natrafiają na głuche uszy i niewidzące oczy rodziców, a nawet że zostają ukarane, gdy uzewnętrzniają swoje odczucia, dusza zaczyna chorować. Jest to wołanie o pomoc tonącego statku, który nie może już przeciwstawić się gwałtownemu sztormowi, i któremu grozi pójście na dno. Jeżeli zrozumiemy te początkowe sygnały jako apel do naszej własnej duszy, wtedy nie muszą nastąpić tragiczne powikłania.